Niepodległa Rzeczpospolita Kampinoska

ostatnia zmiana: 04.02.2011
 

Było to w lipcu 1944 roku. Puszcza Kampinoska kipiała bujną zielenią, jako że przyroda nie uległa zniewoleniu, w jakim przyszło żyć mieszkańcom puszczańskich wiosek, którzy już piąty rok znosili z trudem brzemię okupacji. Pomni wiekowych tradycji walk wyzwoleńczych, aktywni w działalności konspiracyjnej AK, zachowali w sercach i pamięci żołnierzy września 1939 roku, którzy podążając na pomoc broniącej się Warszawy, stoczyli w puszczy niejedną bitwę i potyczkę.

I oto 29 lipca 1944 roku w Wierszach i okolicznych wioskach znów obecny był żołnierz polski. Piechota i kawaleria w regulaminowych umundurowaniu przedwojennym, z pełnym uzbrojeniem. Były to liczące około 1000 żołnierzy oddziały partyzanckie zgrupowania Stołpecko - Nalibockiego AK, dowodzone przez por. Adolfa Pilcha "Górę - Dolinę". Oddziały te, zagrożone likwidacją przez sowiecką partyzantkę na Kresach Wschodnich Rzeczpospolitej, po brawurowym rajdzie przez okupowane tereny, przybyły pod Warszawę i zostały włączone do VIII Rejonu VII Obwodu "Obroża" Okręgu Warszawskiego AK.

            Po walkach powstańczych 1 i 2 sierpnia na lotnisku bielańskim, walczące oddziały zostały wycofane w głąb Puszczy Kampinoskiej, tworząc pułk Palmiry - Młociny. Pułk ten stał się bazą, do której dołączały następnie oddziały z innych Rejonów, które nie mogły realizować swoich zadań powstańczych.

Po puszczy przybyły:

            batalion sochaczewski mjr "Korwina",

            kompania powstańcza "Jerzyki" por. "Jerzego",

            batalion legionowski por. "Znicza",

1.      kompania batalionu "Pięść" por. "Porawy",

pluton z Pruszkowa ppor. "Orlika",

kompania lotnicza por. "Lawy",

kompania z Wierszy ppor. "Jurka",

oddział z Woli por. "Marysia",

pluton z Ożarowa ppor. "Puchały",

pluton saperów ppor. "Jurewicza",

pluton z Pragi por. "Rana",

oddział AL. Ppor. "Teocha".

Dołączali też pojedynczy żołnierze.

            Tak powstało partyzanckie zgrupowanie liczące ponad 2600 żołnierzy, które przyjęło nazwę "GRUPA KAMPINOS". Po rannym dowódcy VIII Rejonu kpt. "Szymonie", dowództwo przejął por. "Dolina", a następnie wyznaczony przez Komendę Główną AK - mjr Alfons Kotowski "Okoń".

            W puszczy powstaje obóz warowny obejmujący wsie Ławy, Łubiec, Roztokę, Zaborów Leśny oraz Wiersze, gdzie stacjonowało dowództwo. Ponadto 24 wsie i miejscowości znalazły się w zasięgu władzy powstańczej. Był to teren wolny od okupanta, broniony przez partyzanckie placówki i patrole.

            Ludność miejscowa przyjęła wojsko jak powracających żołnierzy Rzeczpospolitej, oczekiwanych od 1939 roku i niosących niepodległość. Przez dwa powstańcze miesiące - sierpień i wrzesień 1944 roku - w Puszczy Kampinoskiej powstała WOLNA POLSKA. Między ludnością i wojskiem panowała jedność. Wszyscy czuli się tu jak w Polsce niepodległej. Przyjęło się wówczas nazywać ten teren "NIEPODLEGŁĄ RZECZPOSPOLITĄ KAMPINOSKĄ".

            Mając zabezpieczoną bazę, "Grupa Kampinos" przeprowadza wypady na stacjonujące w okolicy jednostki nieprzyjaciela oraz walczy z oddziałami wroga, które wielokrotnie próbowały naruszyć teren zgrupowania. Łącznie stoczono około 50 bitew i potyczek, w większości na terenie Puszczy Kampinoskiej, m.in. pod Pieńkowem, Truskawką, Brzozówką, Kiścinnym i Pociechą. Największą zwycięską bitwę stoczono w Truskawiu z przysłanym z warszawskiej Ochoty pułkiem RONA, znanym z mordów, grabieży i gwałtów dokonywanych na ludności cywilnej. W nocy z 2 na 3 września pułk ten został rozgromiony przez szturmowy oddział "Grupy Kampinos" pod osobistym dowództwem por. "Doliny". Była to największa klęska tych zbrodniczych oddziałów w czasie Powstania Warszawskiego.

            Opanowanie Puszczy Kampinoskiej przez "Grupę Kampinos" stworzyło warunki do lotniczych zrzutów. W sierpniu przyjęto 22 zrzuty broni, amunicji i środków opatrunkowych, co umożliwiło niesienie pomocy walczącej Warszawie. W dniach 15 i 19 sierpnia skierowano na Żoliborz około 1000 partyzantów, dobrze uzbrojonych, z zapasami amunicji i środków opatrunkowych. Walczyli oni na Dworcu Gdańskim, gdzie w dniach 20 i 22 sierpnia  przy próbie sforsowania silnych umocnień odgradzających Żoliborz od Starówki poległo ponad 400 partyzantów.

            Ale poza działaniami zbrojnymi, nie mniej ważnym było zaistnienie i trwanie przez dwa miesiące w sercu Puszczy Kampinoskiej tej małej niepodległej Ojczyzny. A stało się to w znacznej mierze za sprawą patriotycznej i bohaterskiej postawy miejscowej ludności, która świadoma śmiertelnego zagrożenia, jakie niosła współpraca z partyzantami, bez wahania przyjęła partyzantów pod swoje strzechy, udzielając im wszelkiej pomocy. Z pełnym zrozumieniem znoszono niedogodności związane ze stacjonowaniem ponad 2600 partyzantów i około 700 koni. Wojsko nie przeprowadzało darmowych rekwizycji, ale i tak okoliczni mieszkańcy z własnej woli dostarczali często nieodpłatnie znaczne ilości produktów żywnościowych i karmy dla koni. Również wojsko dzieliło się z mieszkańcami zdobytymi na wrogu dobrami. Mieszkańców w kontaktach z wojskiem reprezentowały miejscowe władze sołeckie. Duszpasterstwo "Grupy Kampinos" służyło posługą kapłańską ludności cywilnej, udzielało ślubów, chrzciło dzieci.

            Mieszkańcy wiosek, w których kwaterowało wojsko, razem z partyzantami przeżywali ich sukcesy i niepowodzenia. Oddziały wyruszające na wypady były serdecznie żegnane przez mieszkańców. Z niepokojem oczekiwano ich powrotu, wspólnie opłakując tych, którzy z akcji nie wrócili. Każdy lotniczy zrzut przyjmowany był w wioskach z entuzjazmem. Gospodarze samorzutnie podstawiali podwody do zwożenia zrzutowych pojemników.

            Szczególną rolę w tej małej Ojczyźnie odegrali leśnicy - prawdziwi gospodarze Puszczy Kampinoskiej. Ich znajomość samej puszczy, jak i miejscowych warunków i poszczególnych mieszkańców, była niezmiernie pomocna w utrzymaniu dobrej współpracy wojska z mieszkańcami. Leśnicy, którzy w czasie okupacji prawie w komplecie byli zaangażowani w działaniach konspiracyjnych AK, teraz w szeregach partyzanckich służyli jako niezastąpieni przewodnicy i zwiadowcy. To dzięki dostarczanym przez nich informacjom udało się wiele akcji bojowych.

            Dla Niemców "Grupa Kampinos" stanowiła poważny problem, toteż stopniowo zwiększali oni siły wokół puszczańskiego zgrupowania. Aż wreszcie, 27 września, specjalnie zorganizowane dwie grupy operacyjne, pod nazwą "Sternschnuppe" uderzyły na obóz partyzancki. Zbombardowano Wiersze, Brzozówkę i Truskawkę. Mjr "Okoń" zarządził wymarsz w Góry Świętokrzyskie.

            Ponad 2000 partyzantów, pieszych i konnych, walcząc z zaciskającym się pancernym pierścieniem wroga, 29 września dotarło do torów kolejowych koło Jaktorowa. Błędna decyzja mjr "Okonia" nakazująca odpoczynek przed przekroczeniem torów spowodowała, że Niemcy zdążyli sprowadzić pociąg pancerny, co przesądziło o rozgromieniu nacierających oddziałów partyzanckich. Poległo około 250 partyzantów,300 zostało rannych, a 200 dostało się do niewoli.

            "Grupa Kampinos" została rozbita, ale swoje powstańcze zadanie wykonała, skutecznie osłaniając Warszawę od północy i wspierając ją zbrojnie. Niemcy dotkliwie odczuli jej działania: ich straty w ludziach to około 1300 zabitych i ponad 450 rannych.

            Bolesne były nasze straty. Poległo ponad 900 partyzantów, około 500 zostało rannych, a 200 dostało się do niewoli. Niemałe były również ofiary wśród miejscowej ludności. Tak jak partyzanci oddawali życie w boju, tak mieszkańcy ginęli w wyniku represji okupanta, tracąc przy tym niejednokrotnie w płomieniach cały dorobek.

            Polegli partyzanci i pomordowani mieszkańcy puszczańskich wiosek to ofiara złożona na ołtarzu wolności tej małej Ojczyzny, która choć na krótko, ale przyniosła mieszkańcom Puszczy Kampinoskiej tak upragnioną wolność.

            W 1959r. na terenie Puszczy Kampinoskiej utworzony został Kampinoski Park Narodowy dla ochrony dóbr przyrody i zabytków kultury. Wierny polskiej tradycji, a także przyjaźni i współpracy leśników z żołnierzami Armii Krajowej, Kampinoski Park Narodowy na równi z dobrami przyrody dba o wartości historyczne puszczy.

            Znalazł więc tu swoje miejsce pomnik "NIEPODLEGŁEJ RZECZPOSPOLITEJ KAMPINOSKIEJ", który obok wielu wzniesionych w ubiegłych wiekach obiektów pamięci potwierdza niezłomną wolę walki Polaków o wolność Ojczyzny.

            Jest naszym pragnieniem, aby pomnik przypominał ten skrawek niepodległej Ojczyzny, która tu powstała i trwała przez dwa powstańcze miesiące i aby przywoływał wydarzenia w ludzi pamiętnych 63 dni.

 

                                                                       Środowisko "Grupa Kampinos"

Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej

      

 

 
    
    Jerzy Koszada   

 
 

Szybki kontakt

  • Al. Wojska Polskiego 21
  • 05-084 Leszno
  • tel. 22 725 80 05
  • fax. 22 725 85 52
  • email: urzad@gminaleszno.pl
  • rachunek: Bank Spółdzielczy w Sochaczewie
  • nr: 89 9283 0006 0025 8629 2000 0010